-
Wybierz czwartą historie:
- Biegówki w gm. Stronie
- Błotne wędrówki
- Czermna - przesiedleńcy
- Zapomniane cmentarze?
- Kłodzkie filmy
- Tragiczne dojazdy
- Klapa
- Piaskowcowy raj
- zacznij raz jeszcze
Polecamy:
- Nieznane perełki, Czermna - przesiedleńcy, Zapomniane cmentarze?, Kłodzkie filmy, Tragiczne dojazdy
- Piaskowcowy raj, Biegówki w gm. Stronie, Kłodzkie filmy, Tragiczne dojazdy
- Na biegówkach, Biegówki w gm. Stronie, Kłodzkie filmy, Piaskowcowy raj, Nieznane perełki
- Na biegówkach, Czermna - przesiedleńcy, Nieznane perełki
- Zapomniane miejsce, Błotne wędrówki
- Zapomniane miejsce, Nieznane perełki, Czermna - przesiedleńcy, Zapomniane cmentarze?, Kłodzkie filmy
- Błotne wędrówki, Biegówki w gm. Stronie, Piaskowcowy raj, Na biegówkach, Klapa
- Tragiczne dojazdy, Kłodzkie filmy, Czermna - przesiedleńcy, Zapomniane miejsce, Błotne wędrówki
- Piaskowcowy raj, Biegówki w gm. Stronie, Błotne wędrówki, Zapomniane miejsce, Nieznane perełki
Ziemia Kłodzka
historie z Ziemi Kłodzkiej
Oto trzy wybrane historie:
Na biegówkach
trzecia historia
"Na biegówkach po afrykańskiej sawannie". Przed wielu laty wybrałem się z nartami biegowymi na teren Ziemii kłodzkiej. W czasie kilkudniowej eskapady, jeden etap poświęciłem na Góry Stołowe. Pociągiem dojechałem do stacji Kulin Kłodzki. Piękny drewniany budynek stacyjny był cieplutki. Wewnątrz stał gorący piec kaflowy. Przebrałem się sprawnie, a wcześniej martwiłem się, czy będę miał gdzie chociaż spodnie i buty zmienić. Prosto ze stacji ruszyłem na sąsiednie łąki, bez konieczności szukania szlaku turystycznego. Wielką zaletą biegówek jest nieograniczone pole działania w przypadku istnienia śniegu. Szybko trafiłem na sawannę. Łężyckie Skałki leżące niedaleko Kulina czasem są nazywane Afrykańska Sawanną. Niesamowite wrażenie sprawia świadomość podróżowania na biegówkach po Sawannie.
Zapomniane miejsce
drugia historia
"Zapomniane miejsce". Niezwykle spokojny krajobraz Pasma Krowiarki bardzo rzadko nawiedzają turyści. Dawniej były tam ludne wioski, wiele pastwisk i pól uprawnych. Teraz te malownicze tereny zarastają samosiejką. Łagodne wzgórza czasem pokryte kompleksem leśnym, lub zdziczałymi drzewkami owocowymi na terenie dawnych wiosek. Dziwne, tajemnicze budowle o kamiennych podmurówkach to jedyne fragmenty dawnych domów. Czasem spotkać można stare zardzewiałe krzyże, które oparły się złomiarzom, pewnie z powodu odległości od stałej zabudowy. Gdyby nie było tutaj szlaku turystycznego, to też bym tam pierwszy raz nie trafił. Jeszcze niedawno przyjeżdżali tam górale z Podhala wypasajacy owce, ale teraz już ich też tam nie ma. Są tylko wspomnienia przeszłości, która powoli też ulega zapomnieniu.
Nieznane perełki
pierwsza historia
"Nieznane perełki". Są jeszcze miejsca piękne i dotychczas nie odkryte. Mam teraz na myśli Pstrążnę, obecnie będącą dzielnicą Kudowej Zdrój. Do nowego i jedynego w tej okolicy hotelu bodaj "Monte verde", jeszcze jakoś się z trudem dojedzie, ale dalej, to już jest problem autobusem. Pstrążna była wioską z bardzo dobrym dostępem do Czech, ale do Polski już było trudniej. Gdy wybudowano tam skansen, to bardziej zbliżyło to wioskę do świata, ale tylko trochę, bo przejścia do Czech nadal tam nie było. Innym przykładem jest sąsiednia Bukowina z sanatorium dziecięcym oraz kilkoma domami z zakazem wjazdu do tej osady. Przez pewien czas nawet pojazdy uprzywilejowane miały wjazdy wahadłowe wg.czasu. Tak kręta i wąska jest tam droga, że nie sposób wyminąć się. To są miejsca piękne i nie odkryte.
