Ziemia Kłodzka

Polecamy:

Ziemia Kłodzka
historie z Ziemi Kłodzkiej

Oto cztery wybrane historie

Czermna - przesiedleńcy
czwarta historia

"Czermna - przesiedleńcy". Ciekawa jest historia powojenna Kudowy - Czermnej. Przed II wojną światową, wioska zamieszkana była przez Niemców i Czechów. Po wojnie Niemcy musieli wyjechać, ale Rosjanie nie pozwolili im opuścić swojej strefy okupacyjnej. Niemcy nie chcąc zostać w późniejszym NRD wracali przez Czechy do Kudowy, ale tu znów im nie pozwolono przekroczyć granicy polsko-czeskiej. W efekcie wiele osób zamieszkało z przymusu w opuszczonym przez innych Niemców przygranicznym pasie Sudetów, asymilując się z Czechami. Niektórzy mieszkający w Czermnej Czesi, zostali do dnia dzisiejszego utrzymując kontakty z rodzinami mieszkającymi, czasem 100 metrów dalej, ale po stronie czeskiej, a także z niegdyś niemieckimi sąsiadami, którzy swoje domy przez wiele lat mogli tylko zobaczyć z okolicznych czeskich wzgórz.

Zapomniane cmentarze?
trzecia historia

"Zapomniane cmentarze?". Świadectwem kultury narodu są cmentarze. Może nie chodzi tylko o swoje cmentarze, ale o te które są pamiątką po innej ludności zamieszkującej te tereny. Wyjątkowym miejscem jest cmentarz przykościelny w Kudowej Czermnej na ziemi Kłodzkiej. W XIX i na początku XX wieku w Kudowej przebywali Niemcy, Czesi, Żydzi i kuracjusze Polacy. Nie wszyscy Polacy właściwie się leczyli, albo za późno przyjeżdżali, bo groby ich pozostały, również na tutejszym cmentarzu. Niemcy wyjechali po wojnie, ale część z ich rodzin do dzisiaj zamieszkuje sąsiednie miejscowości po czeskiej stronie, dzieki czemu może czasem zadbać o groby swoich bliskich na terenie Polski. W przedzielonej granicą Czermnej po wojnie pozostało kilka rodzin Czeskich. Przez cały okres powojenny groby byłych mieszkańców były zawsze zadbane.

Zapomniane miejsce
drugia historia

"Zapomniane miejsce". Niezwykle spokojny krajobraz Pasma Krowiarki bardzo rzadko nawiedzają turyści. Dawniej były tam ludne wioski, wiele pastwisk i pól uprawnych. Teraz te malownicze tereny zarastają samosiejką. Łagodne wzgórza czasem pokryte kompleksem leśnym, lub zdziczałymi drzewkami owocowymi na terenie dawnych wiosek. Dziwne, tajemnicze budowle o kamiennych podmurówkach to jedyne fragmenty dawnych domów. Czasem spotkać można stare zardzewiałe krzyże, które oparły się złomiarzom, pewnie z powodu odległości od stałej zabudowy. Gdyby nie było tutaj szlaku turystycznego, to też bym tam pierwszy raz nie trafił. Jeszcze niedawno przyjeżdżali tam górale z Podhala wypasajacy owce, ale teraz już ich też tam nie ma. Są tylko wspomnienia przeszłości, która powoli też ulega zapomnieniu.

Na biegówkach
pierwsza historia

"Na biegówkach po afrykańskiej sawannie". Przed wielu laty wybrałem się z nartami biegowymi na teren Ziemii kłodzkiej. W czasie kilkudniowej eskapady, jeden etap poświęciłem na Góry Stołowe. Pociągiem dojechałem do stacji Kulin Kłodzki. Piękny drewniany budynek stacyjny był cieplutki. Wewnątrz stał gorący piec kaflowy. Przebrałem się sprawnie, a wcześniej martwiłem się, czy będę miał gdzie chociaż spodnie i buty zmienić. Prosto ze stacji ruszyłem na sąsiednie łąki, bez konieczności szukania szlaku turystycznego. Wielką zaletą biegówek jest nieograniczone pole działania w przypadku istnienia śniegu. Szybko trafiłem na sawannę. Łężyckie Skałki leżące niedaleko Kulina czasem są nazywane Afrykańska Sawanną. Niesamowite wrażenie sprawia świadomość podróżowania na biegówkach po Sawannie.

userbary
userbary
www.obrazki.info
makijaż permanentny
makijaż permanentny
instytut-urody.com
TUPAC AMARU SHAKUR
Stronka o najlepszym raperze, Zapr…
www.pacslife.pl
Kalendarze
Kalendarze, Kalendarze
www.kalendarze.org.…
Castle Party Galerie
Castle Party Galerie
www.darkplanet.pl
| . - . - . - . - .